Co znaczy ochraniać 5 milionów?

Dodane przez Wojciech Komarzyński dnia 20 kwietnia 2011 o godzinie 21:37

hotel_wroclawskaCzyli jak większość Radnych Rady Miejskiej Brzegu dało szansę na powstanie Hotelu przy ulicy Wrocławskiej, nie pozbawiając miasta prawa do należnych 5 milionów! Nie ukrywam, że decyzja ta, choć dotyczyła jedynie wyrażenia przez radę opinii, dla każdego z nas była niezmiernie trudna. W moim przekonaniu, była ona nawet wyborem mniejszego zła. Faktem, bowiem jest to, że firma, która miała wybudować hotel, nie dotrzymała terminu i powinna zapłacić miastu umowne 5 milionów złotych. Jak wiadomo celem miasta było jednak, posiadanie w turystycznej ofercie czterogwiazdkowego hotelu a kara, jak mówi burmistrz, miała wyłącznie mobilizować inwestora.

hotel_wroclawska

Moja decyzja była oparta o analizę szans i zagrożeń, jakie mogły się wiązać z wyborem jednego z dwóch możliwych scenariuszy. Podczas posiedzeń Komisji, pełnomocnik spółki zapewniał, że nadal zamierza hotel budować, przedstawiając nam zaktualizowane dokumenty, w tym nowy projekt budowlany. Spółka dbając o swój byt, nie zapłaciłaby miastu kary po jej zażądaniu przez burmistrza. Sprawa ta, jak wiele podobnych, trafiłaby na wiele lat do sądu i nie wiadomo, jaki byłby wyrok. Zwłaszcza, że z dostarczonej przez spółkę ekspertyzy prawnej, wynikało, że będzie się ona ubiegać o uchylenie kary, w oparciu o fakt wystąpienia trudnej do przewidzenia okoliczności, jaką był kryzys gospodarczy, który powodując zmianę polityki kredytowej instytucji finansowych, uniemożliwił jej pozyskanie kredytu na realizację inwestycji.

 

Gdyby dzisiaj od spółki zażądano kary wynikającej z umowy, według oświadczenia jej pełnomocnika i wszelkich logicznych przesłanek, nie byłaby ona w stanie normalnie prosperować. Po zablokowaniu kont ogłosiłaby upadłość, a to wiązałoby się z kolei z tym, że około osiemdziesięciu brzeżan straciłoby pracę. Miasto nie otrzymałoby należnych 5 milionów, nadal nie byłoby Hotelu, a grunt nie wróciłby już nigdy do miasta. Pozostałby on pusty, albo wyrósłby na nim kolejny zbędny supermarket czy stacja paliw.

 

Dlatego uważam, że dla dobra miasta i jego mieszkańców, zasadne było, wyrażenie pozytywnej opinii w sprawie przedłużenie firmie terminu budowy hotelu z jednoczesnym zachowaniem kary 5 milionów, która według naszego stanowiska, w przypadku niedotrzymania kolejnego terminu, obejmować powinna także zwrot gruntu!

 

Nasze stanowisko daje szansę na powstanie hotelu, a jednocześnie w przypadku nie dotrzymania kolejnego terminu, nie pozbawia miasta możliwości wyciągnięcia ręki po 5 milionów, w tym może i gruntu. Szalenie istotne jest jednak to, że stanowisko rady, jest tylko stanowiskiem. Nie ma ono mocy sprawczej i nie jest też orzeczeniem sądu, które wkrótce w tej sprawie zapadnie.

 

Przedstawiany przez niektórych radnych dokument mówiący o roszczeniach finansowych wobec firmy mającej wybudować hotel, tym bardziej utwierdza mnie w przekonaniu, że nasze stanowisko jest słuszne. Biorąc, bowiem ów dokument pod uwagę, szansa na otrzymanie pieniędzy przecież jeszcze bardziej maleje. Więc znowu ani hotelu, ani pieniędzy, ani gruntu. A przecież zarówno hotel jak i galeria, która ma powstać przy hotelu, będzie generowała stałe i realne wpływy do kasy miasta. Powstanie inwestycji przyczyni się także do rozwoju turystycznego i gospodarczego Brzegu. Jeśli inwestycja zostanie zrealizowana powstaną również nowe miejsca pracy dla fachowej kadry hotelarzy, którą od lat kształci jedno z brzeskich techników.

 

Będąc radnym trzeba podejmować decyzje. Nie tylko te popularne, ale również takie, które są trudne i wzbudzają kontrowersje. Każdy ma przy tym prawo do własnego zdania. Dlatego nie potrafię zrozumieć, dlaczego podjęcie stanowiska stało się pretekstem do manipulacji opinią publiczną i przedmiotem bezpardonowej walki politycznej.



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.